Wprowadzenie ustaw nastąpi z początkiem 2010,
i będzie to oznaczać iż:
- Suplementy diety nie będą już dostępne w wolnym obrocie
w celach zarówno profilaktycznych, jak i terapeutycznych.
- Dopuszczalna dawka tych środków będzie znacznie obniżona.
Tylko farmaceuci będą mieli prawo do produkcji i sprzedaży
suplementów o większej mocy, oznacza to iż wielkie koncerny będą dyktowały ceny.
- Na wszystkie produkty, w których przekroczone zostaną
minimalne dawki (znacznie obniżone w porównaniu
do stanu dzisiejszego), wymagane będą recepty.
- Rośliny takie jak czosnek czy mięta będą zaklasyfikowane
jako leki lub trzecia kategoria (ani jako żywność, ani leki).
Tylko farmaceuci będzą mogli je sprzedawać i regulować ich
obrót. Właściwie każde pożywienie o efekcie terapeutycznym
będzie traktowane jako lek.
- Wszelkie nowe suplementy diety będą zakazane chyba, że
przejdą testy i będą zatwierdzone przez Codex.
- Prawie cała dostępna w sklepach żywność zostanie
napromieniowana, pod pozorem dbałości o jej trwałość.
- Podwyższona natomiast zostanie dopuszczalna zawartość pestycydów
nawet w tzw. żywności ekologicznej.
- Żywność GMO (genetycznie zmodyfikowana) będzie sprzedawana
wszędzie na świecie bez oznakowania.
- Uregulowania Codexu będą wiążące
z eliminacją wszelkich klauzul łagodzących.
“W krajach zachodnich organizowane były masowe akcje protestacyjne,
wysłano kilkaset milionów listów protestacyjnych, co chwilowo odniosło skutek.
Niestety, niebezpieczeństwo nie minęło. Na marginesie, nasuwa się pytanie jak to
możliwe że my, Polacy, praktycznie nie znamy tej sprawy! Mamy tyle mediów
informacyjnych... czy na pewno informacyjnych? Setki milionów ludzi
zaangażowanych w sprawę, a my nawet nie wiemy że sprawa istnieje... czy my
jesteśmy informowani o naprawdę ważnych dla nas sprawach? A może naprawdę ważnej
dla nas informacji musimy sami poszukać?“
“Ziołom zagłada?
Koniec z piciem ziółek, łykaniem witamin i jakichś tam minerałów. Koniec z kręgarzami, zielarzami, homeopatami, bioenergoterapeutami i wszystkim, co się medycyną naturalną nazywa. Marchewce w naszym ogródku i drzewkom owocowym grozi zagłada, bo ich uprawy będą limitowane. Również te duże, rolnicze. W zamian będziemy mieli hormony wzrostu i antybiotyki w paszy dla zwierząt, naświetlaną promieniami i szpikowaną pestycydami żywność. I to nie są żarty - to program na najbliższą przyszłość unijnych urzędników odpowiadających za żywienie oraz komisji kodeksu żywnościowego Światowej Organizacji Zdrowia, zdominowanej, jak piszą media, przez reprezentantów światowych koncernów farmaceutycznych.
Komisja ta ma chronić i poprawiać zdrowie narodów, m.in. poprzez “rozpowszechnianie informacji o właściwym odżywianiu“. Faktycznie, od dłuższego czasu dochodzi też w Polsce do ataków na medycynę nieakademicką; na wszelkie terapie witaminami i ziołami także, które szkodzą, jak zapewniają różne “autorytety“ w telewizji i na łamach. Należy przy tym pamiętać, że preparaty, produkowane na bazie ziół przez koncerny farmaceutyczne, są jak najbardziej zalecane.Teraz, zgodnie z unijno - zdrowotnym programem nadachodzi czas na limitowanie wszelkich upraw warzyw, ziół i owoców, a także na pestycydy i napromieniowaną żywność - którą swego czasu wycofano w Ameryce z wojskowej kuchni, gdy okazało się, że karmione nią zwierzęta laboratoryjne zapadały na nowotwory. A jak jest ze zdrowiem unijnych urzędników?
E. BRUSKA“